Jump to Navigation

Rozwój postaci

Przez całe życie człowiek rozwija się zdobywając wiedzę, nowe umiejętności, mądrość doświadczenie. Czym człowiek jest starszy tym jego doświadczenie w radzeniu sobie z różnymi sytuacjami w życiu jest większe, można by powiedzieć przechodzi na wyższy poziom (level) we własnym życiu. To w jaki sposób postępuje świadczy o tym jaką ma reputację u ludzi dobrą albo złą. Jeśli ktoś jest silną osobą o ugruntowanych poglądach to silniej będzie oddziaływał na innych a jak ktoś jest słaby to pozwoli na manipulowanie sobą. Warto zatem zadbać o swój rozwój osobisty w różnych dziedzinach a w szczególności o rozwój duchowy.

"Każda walka mężnie zniesiona przynosi mi radość i pokój, światło i doświadczenie, odwagę na przyszłość, cześć i chwałę Bogu, a mnie ostatecznie nagrodę." (Dz 499)

Ktoś kto kiedykolwiek sięgnął do jakiejś gry typu RPG to wie, że na początku osoba duchowa jest bardzo słaba, inni wojownicy muszą ją osłaniać aby przetrwała. Z czasem jednak gdy coraz bardziej wzrasta duchowo radzi sobie najlepiej ze wszystkich członków drużyny i jej pomoc jest niezastąpiona. Podobnie jest w życiu ktoś kto pokłada ufność w sile, chodzi na siłownię, dużo trenuje jakieś walki wydaje się być silnym wojownikiem, który poradzi sobie w różnych sytuacjach, ale jego siła w pewnym momencie się kończy. Natomiast ktoś kto coraz bardziej rozwija się duchowo i pokłada ufność w Bogu, coraz bardziej jest silny mocą Bożą i to we wszystkich obszarach swojego życia „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?” (Rz 8,31). Ponadto zdobywa sobie lepsze miejsce w niebie poprzez osiąganie wyższego poziomu świętości tutaj na ziemi:

„Dusza Moja była ścieśniona śmiertelnym smutkiem i tobie daję cząstkę tych cierpień, dla Mojej szczególnej miłości ku tobie i dla wysokiego stopnia świętości, jaki ci przeznaczam w niebie.” (Dz 1487)

Tak więc starajmy się o wysoki poziom świętości własnych dusz, ale też osób na które mamy wpływ, bo rozwój osób, które spotykamy na swojej drodze jest dla Boga również bardzo ważny, bo Bóg chce mieć wszystkich świętymi u siebie:

„Uświęćcie się więc i bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty. Ja, Pan, Bóg wasz!” (Kpł 20,7)

Rozwój duchowy jest ściśle związany z różnego rodzaju etapami czyli stopniami przechodzenia na coraz to wyższy poziom. Warto odmówić modlitwę "Tajemnica Szczęścia", która powoduje osiągnięcie pewnego stopnia doskonałości umożliwiającego otwarcie się na Boga we własnym życiu i podążania za Nim.

Dusze posiadają świętość Boga w różnym stopniu

"Świętość Boga rozlana jest na Kościół Boży i na każdą w nim żyjącą duszę – jednak nie w równym stopniu. Są dusze na wskroś przebóstwione, a są dusze też zaledwie żyjące." (Dz 180)

Trzy stopnie pełnienia woli Bożej

"Są trzy stopnie pełnienia woli Bożej:
pierwszy jest ten, kiedy dusza pełni wszystko to, co jest na zewnątrz zawarte przez nakazy i ustawy;
drugi stopień jest ten, kiedy dusza idzie za natchnieniami wewnętrznymi i pełni je;
trzeci stopień jest ten, że dusza zdana na wole Bożą, pozostawia Bogu swobodę rozporządzania sobą i Bóg czyni z nią, co Jemu się podoba, jest narzędziem uległym w Jego ręku;

i powiedział mi ten kapłan, że ja jestem na drugim stopniu tego pełnienia woli Bożej i, że nie mam jeszcze tego trzeciego stopnia pełnienia woli Bożej, a jednak powinnam się starać, aby pełnić ten trzeci stopień woli Bożej."  (Dz 443-444)

Stopnie głębszego poznania Boga

"Ojciec Niebieski o tyle dusze nasze uwielbi i uzna je, o ile będzie w nas widział podobieństwo do Syna Swego. Zrozumiałam to, że to upodobnienie się do Jezusa jest nam dane tu na ziemi. Widzę dusze czyste i niewinne, na które Bóg wywiera swą sprawiedliwość i dusze te są ofiarami, które podtrzymują świat i uzupełniają to, co nie dostawało Męce Jezusa; takich dusz jest niewiele. Cieszę się niezmiernie, że mi Bóg dozwolił poznać takie dusze. O Trójco Święta, Boże Wiekuisty, dziękuję Tobie żeś mi dał poznać wielkość i różnicę stopni chwały, która dzieli dusze. O, jak wielka różnica jest pomiędzy jednym stopniem głębszego poznania Boga. - O, gdyby to dusze wiedzieć mogły. O Boże mój, gdybym mogła uzyskać jeden z nich więcej, chętnie bym poniosła wszystkie męki, jakie wycierpieli męczennicy razem. Naprawdę wszystkie te męki wydają mi się niczym w porównaniu z chwałą, która nas czeka przez całą wieczność. O Panie, zanurz duszę moją w oceanie Bóstwa Swego i udziel mi łaski poznania Ciebie, bo im Cię lepiej poznaję, tym Cię goręcej pragnę, a miłość moja potęguje się ku Tobie: czuję w swej duszy otchłań niezgłębioną, którą wypełnia tylko Bóg; rozpływam się w Nim, jako jedna kropla w oceanie; zniżył się Pan do nędzy mojej, jako promień słońca do ziemi pustej i skalistej, a jednak pod wpływem Jego promieni, pokryła się dusza moja zielenią, kwieciem i owocami i stała się ogrodem pięknym dla Jego, odpocznienia." (Dz 604-605)

Najwyższy stopień poznania Boga następuje po cierpieniach nocy duchowej

"Dusza, która wyszła z tych cierpień jest głęboko pokorna. Jej czystość duszy jest wielka. Ona bez namysłu niejako lepiej wie, co w danej chwili należy czynić, a co zaniechać. Wyczuwa najlżejsze dotknięcie łaski i jest bardzo wierna Bogu. Ona z daleka poznaje Boga i cieszy się nieustannie Bogiem. Ona Boga nader szybko odkrywa w duszach innych, w ogóle w otoczeniu. Dusza jest oczyszczona przez Samego Boga. Bóg, jako czysty Duch wprowadza dusze w życie czysto duchowe. Sam Bóg wpierw tę dusze przygotował i oczyścił, czyli uczynił ją zdolną do ścisłego obcowania z Sobą. W sposób duchowy obcuje ona z Panem w miłosnym odpocznieniu. Mówi do Pana bez wyrażenia zmysłów. Bóg napełnia dusze swym światłem. Jej rozum oświecony, widzi jasno i rozróżnia stopnie w życiu duchowym. Widzi, kiedy się łączyła w sposób niedoskonały z Bogiem, gdzie zmysły brały udział i duchowość była złączona ze zmysłami, choć już w sposób wyższy i szczególny – jednak niedoskonały. Jest jej łączenie się z Panem wyższe i doskonalsze – to jest umysłowe. Dusza tu jest bezpieczniejsza od złudzeń, duchowość jej jest głębsza i czystsza. W życiu, gdzie są zmysły, tam więcej jest narażenia na złudzenia. Jak jej samej, tak i spowiedników ostrożność powinna być większa. Są chwile, w których i Bóg wprowadza duszę w stan czysto duchowy. Zmysły gasną i są jakoby umarłe, dusza jest jak najściślej zjednoczona z Bogiem, jest zanurzona w Bóstwie, poznanie jej jest całkowite i doskonale, nie poszczególne – jak dawniej, ale ogólne i całkowite. Cieszy się tym, ale jeszcze chcę mówić o tych chwilach próby. W tych chwilach trzeba, aby spowiednicy mieli cierpliwość z taka duszą. Ale największą cierpliwość powinna mieć dusza sama z sobą." (Dz 115)

Stopnie w życiu duchowym

„Rozważaliśmy już tyle rzeczy, ale czy uświadomiliśmy sobie, co czyniliśmy przy tym?
Jakkolwiek zawsze chodziło o rzeczy znane od dawna, to jednak ukazywały się nam one w nowym świetle. Były to rzeczy, które widywaliśmy po tysiąc razy, ale teraz przyjrzeliśmy się im w sposób właściwy, a one otworzyły się przed nami i odsłoniły nam prawdziwe piękno. Wsłuchaliśmy się, a one zaczęły przemawiać. W czynności i sprawy, których dokonywaliśmy już wiele razy, wczuliśmy się należycie, spełniliśmy je z rozwagą, a wszystko, co się w nich zawiera, stało się nam bliskie.
Jest to wielkie odkrycie! Musimy więc zdobywać to, co posiadaliśmy już od dawna, by stało się naprawdę naszym. Musimy się nauczyć należycie patrzeć, należycie słuchać, należycie postępować. Jest to wielka nauka patrzenia, uzyskiwanie wiedzy. Póki do niej nie dojdziemy, wszystko pozostaje dla nas nieme i ciemne. Ale gdy już ją uzyskamy, wówczas odsłania się ona przed nami, otwiera swe wnętrze, a na tej podstawie, z jej istoty, kształtuje się jej zewnętrzna postać. I przekonasz się wtedy, że właśnie rzeczy zrozumiałe same przez się, codzienne nasze sprawy kryją w sobie największą głębię. W tym co najprostsze zawiera się największa tajemnica.
Weźmy na przykład: stopnie. Niezliczone razy wchodziłeś po nich na górę. Ale czyś sobie uświadomił, co się działo podczas tego w tobie? Albowiem coś w nas się dzieje, gdy kroczymy pod górę. Tylko że to "coś" jest nader ciche i subtelne, tak iż łatwo je przeoczyć.
Oto odsłania się wtedy głęboka tajemnica. Jedno z owych wydarzeń, jakie wynikają z dna naszej ludzkiej istoty: tak zagadkowe, iż nie podobna rozwikłać go mocą rozumu, a przecie każdy je pojmuje, gdyż rości sobie do tego prawo największa głębia naszej duszy.
Gdy wstępujemy po stopniach, wówczas podnosi się wzwyż nie tylko nasza noga, ale i cała istota nasza. Podnosimy się nawet duchowo. A jeśli czynimy to z rozwagą, tedy przewidywaniem naszym obejmujemy podnoszenie się aż ku owym wyżynom, gdzie wszystko jest wielkie i doskonałe: ku niebu, w którym mieszka Bóg.
Ale jednocześnie wykrywamy tajemnicę. Czyż Bóg jest w górze? Ależ "góra" i "dół" nie istnieją dla Niego! Do Boga dochodzimy jedynie wtedy, gdy stajemy się czystsi, szczersi i lepsi. To polepszanie się i doskonalenie jakąż może mieć łączność z fizycznym wznoszeniem się w górę? Jakąż łączność może mieć zachowanie czystości z przebywaniem w górze? Ale tu już nie podobna wyjaśnić nic więcej. "Dół" jest po prostu z natury swej przenośnią na oznaczenie tego, co złe i małe; "góra" zaś jest symbolem tego, co dobre i szlachetne; przeto proste ciążenie wzwyż mówi nam o wznoszeniu się naszej istoty ku Najwyższemu, ku Bogu. Nie potrafimy tego wyjaśnić, ale tak jest: wyczuwamy to i widzimy.”

źródło: Znaki Święte. Romano Guardini

Wierność natchnieniom Ducha Świętego jest najkrótszą drogą osiągnięcia świętości

"Poufne obcowanie duszy z Bogiem. Bóg zbliża się do duszy w sposób szczególny, wiadomy tylko Bogu i duszy. Nikt nie dostrzega tej tajemniczej łączności, w tej łączności przewodniczy miłość i dokonuje wszystkiego tylko miłość. Jezus udziela się duszy w sposób łagodny, słodki, a w głębi Jego jest spokój. Jezus udziela jej wiele łask i czyni ją zdolną do podzielenia Jego myśli wieczystych i odsłania duszy nieraz Swe Boskie zamiary." (Dz 622)

"W pewnym momencie poznałam osobę, która zamierzała popełnić grzech ciężki. Prosiłam Pana, aby na mnie dopuścił udręki największe, ażeby owa dusza została uratowana. Wtem nagle uczułam straszny ból korony cierniowej na głowie. Trwało to dość długo, jednak osoba ta została w łasce Bożej. O Jezu mój, jak łatwo można się uświęcić – potrzeba tylko odrobinę dobrej woli. Jeżeli Jezus spostrzeże w duszy tę odrobinę, tej dobrej woli, to spieszy się ze Swoim oddaniem duszy i nic Go powstrzymać nie może, ani błędy, ani upadki – nic zgoła. Jezusowi jest pilno tej duszy dopomóc, a jeżeli dusza jest wierna tej łasce Bożej, to w bardzo krótkim czasie dusza może dojść do najwyższej świętości, do jakiej stworzenie tu na ziemi dojść może. Bóg jest bardzo hojny i nikomu łaski Swojej nie odmawia – więcej daje, aniżeli my Go o to prośmy. Wierność w wypełnianiu natchnień Ducha Świętego – to najkrótsza droga." (Dz 291)

"Cieszy Mnie twoja głęboka wiara, jaką masz mimo wszystko dla zastępców Moich, ale wiedz o tym, że ludzie duszy całkowicie nie zrozumieją, bo jest to nad ich możność, dlatego Ja Sam zostałem na ziemi, aby twe serce zbolałe pocieszyć i krzepić twą duszę, abyś nie ustała w drodze. Mówisz, że ciemności wielkie zasłaniają ci umysł, a więc czemuż nie przychodzisz w tych chwilach do Mnie, który jestem Światłością i mogę w jednej chwili wlać w duszę twoją tyle światła i zrozumienia świętości, że w żadnych księgach nie wyczytasz tego, żaden spowiednik nie jest zdolny tak pouczyć i oświecić duszy. Wiedz jeszcze, że te ciemności, na które się żalisz wpierw przeszedłem dla ciebie w Ogrodzie Oliwnym. Dusza Moja była ścieśniona śmiertelnym smutkiem i tobie daję cząstkę tych cierpień, dla Mojej szczególnej miłości ku tobie i dla wysokiego stopnia świętości, jaki ci przeznaczam w niebie. Dusza cierpiąca jest najbliżej Mego Serca." (Dz 1487)

 

"Jezu Hostio, gdybyś mnie Ty sam nie wspierał, nie umiałabym wytrwać na krzyżu, nie umiałabym wytrzymać tyle cierpień, ale moc łaski Twojej utrzymuje mnie na wyższym poziomie i czyni zasługującymi moje cierpienia. Dajesz mi moc, aby iść zawsze naprzód i gwałtem zdobywać niebo i mieć w sercu miłość do tych, od których doznaje się przeciwności i wzgardy. Można wszystko z łaską Twoją." (Dz 1620)



Article | by Dr. Radut