Jump to Navigation

List od Boga

Witaj mój kochany skarbie albo raczej mój dzielny zdobywco!

Piszę w imieniu Boga, który już od pewnego czasu próbował się z Tobą skontaktować. -  "Mówiłem do ciebie, gdy zażywałaś pomyślności; odpowiedziałaś: Nie będę słuchać! Takie było twoje postępowanie od samej młodości, że nie słuchałaś głosu mojego." (Jr 22,21)

Bóg wzywa Cię abyś się wstawił u Niego. - "Zaiste, jak niewiastę porzuconą i zgnębioną na duchu, wezwał cię Pan. I jakby do porzuconej żony młodości mówi twój Bóg:" (Iz 54,6)

Nie obawiaj się spotkania z Nim - "Nie lękaj się, bo cię wykupiłem, wezwałem cię po imieniu; tyś moim!" (Iz 43,1)

Poproś Go o przebaczenie i zechciej wypełnić to co postanowił abyś żył na wieki - "Odwróć moją hańbę, która mnie trwoży, bo Twoje wyroki są pełne dobroci. Oto pożądam Twoich postanowień: według Twej sprawiedliwości zapewnij mi życie! Niech zstąpi na mnie, Panie, Twoja łaska, Twoje zbawienie, według Twojej obietnicy," (Ps 119,39-41)

On jest bardzo przyjacielsko nastawiony do wszystkich uznających swoje błędy - "Pan jest blisko skruszonych w sercu i wybawia złamanych na duchu." (Ps 34,19)

Nie lubi się gniewać - "Pan jest łagodny i miłosierny, nieskory do gniewu i bardzo łaskawy." (Ps 145,8)

Bóg wie, że możesz mieć o Nim niewłaściwą opinię, dlatego poprosił mnie aby napisać kilka słów o Nim:

Kilka słów o Bogu:

Bóg stworzył cały świat, przepiękny raj i umieścił w nim człowieka. Człowiek mógł jeść co chciał, pić, cieszyć się widokiem zwierząt i roślin, aby nie był sam Bóg dał człowiekowi towarzystwo w postaci niewiasty i jeden mały zakaz aby nie jeść z drzewa poznania dobra i zła. Możnaby powiedzieć raj na Ziemi czy potrzeba czegoś więcej?

"A zasadziwszy ogród w Eden na wschodzie, Pan Bóg umieścił tam człowieka, którego ulepił. Na rozkaz Pana Boga wyrosły z gleby wszelkie drzewa miłe z wyglądu i smaczny owoc rodzące oraz drzewo życia w środku tego ogrodu i drzewo poznania dobra i zła. (..) A przy tym Pan Bóg dał człowiekowi taki rozkaz: Z wszelkiego drzewa tego ogrodu możesz spożywać według upodobania; ale z drzewa poznania dobra i zła nie wolno ci jeść, bo gdy z niego spożyjesz, niechybnie umrzesz." (Rdz 2,8-9;16-17)

Ale dla człowieka nie wystarczające były starania Boga i zjadł zakazany owoc. Musiał ponieść konsekwencje swojego czynu i opuścić raj. Bóg jednak miał tak wiele miłości dla ludzi, że obiecał im Zbawiciela, który wybawi ich z grzechu.

Ludzie coraz liczniej zamieszkiwali ziemię i zamiast odwzajemniać miłość Boga, odwracali się od Niego, nie słuchali co do nich mówi, nie zważali na Jego uczucia i nieustannie ranili Go swoimi grzechami, doprowadzili Go do decyzji aby zatopić całą Ziemię. Ponieważ Bogu miły jest ten, kto postępuje sprawiedliwie i kocha Go szczerze, dlatego też postanowił uratować wybrańca, jego rodzinę i zwierzęta:

"A potem Pan rzekł do Noego: Wejdź wraz z całą twą rodziną do arki, bo przekonałem się, że tylko ty jesteś wobec mnie prawy wśród tego pokolenia. Z wszelkich zwierząt czystych weź z sobą siedem samców i siedem samic, ze zwierząt zaś nieczystych po jednej parze: samca i samicę; również i z ptactwa - po siedem samców i po siedem samic, aby w ten sposób zachować ich potomstwo dla całej ziemi. Bo za siedem dni spuszczę na ziemię deszcz, który będzie padał czterdzieści dni i czterdzieści nocy, aby wyniszczyć wszystko, co istnieje na powierzchni ziemi - cokolwiek stworzyłem." (Rdz 7,1-4)

Kiedy potop się skończył Bóg zawarł z ludźmi przymierze: "Noe zbudował ołtarz dla Pana i wziąwszy ze wszystkich zwierząt czystych i z ptaków czystych złożył je w ofierze całopalnej na tym ołtarzu. Gdy Pan poczuł miłą woń, rzekł do siebie: Nie będę już więcej złorzeczył ziemi ze względu na ludzi, bo usposobienie człowieka jest złe już od młodości. Przeto już nigdy nie zgładzę wszystkiego, co żyje, jak to uczyniłem. Będą zatem istniały, jak długo trwać będzie ziemia: siew i żniwo, mróz i upał, lato i zima, dzień i noc."  (Rdz 8,20-22)

Po potopie ludzie znowu zaczęli grzeszyć chcieli sięgnąć do nieba i budowali wieżę Babel, grzeszyli swoimi uczynkami i robili co chcieli a nie to co chciał ich kochający Bóg Ojciec, który wierny swoimi obietnicom nie chciał już zatopić Ziemi. Postanowił sobie wybrać Izraelitów za naród wybrany, który będzie Mu wierny, będzie Go kochał i wiernie Mu służył. Jako naród wybrany zaświeci przykładem przed innymi narodami aby inne narody pociągnąć do Boga. Nie ma tutaj czasu aby Ci wyjaśnić jak postępowali Izraelici, pewnie już trochę o nich słyszałeś, jakie cuda Bóg przed nimi dokonywał aby ich wybawiać z rąk nieprzyjaciół a ile razy nie uznawali swojego Boga i stwórcy. Z racji wybrania Izraelitów za naród wybrany i Jerozolimy za miasto święte Bóg posłał swojego jedynego Syna - naszego Zbawiciela Jezusa właśnie do Jerozolimy i oto co On powiedział:

"Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani. Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swoje pisklęta pod skrzydła, a nie chcieliście." (Łk 13,34)

Następnie wyparli się Go i skazali na śmierć krzyżową pośród złoczyńców:

"Był to dzień Przygotowania Paschy, około godziny szóstej. I rzekł do Żydów: Oto król wasz! A oni krzyczeli: Precz! Precz! Ukrzyżuj Go! Piłat rzekł do nich: Czyż króla waszego mam ukrzyżować? Odpowiedzieli arcykapłani: Poza Cezarem nie mamy króla. Wtedy więc wydał Go im, aby Go ukrzyżowano. Zabrali zatem Jezusa. A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota. Tam Go ukrzyżowano, a z Nim dwóch innych, z jednej i drugiej strony, pośrodku zaś Jezusa. Wypisał też Piłat tytuł winy i kazał go umieścić na krzyżu. A było napisane: Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski." (J 19,14-19)

Oto co Bóg zapowiedział narodowi wybranemu - Izraelitom: "Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce." (Mt 21,43) I w tej sprawie Bóg przysłał mnie do Ciebie...

Sprawy mają się następująco:

Pan Jezus w 1938 roku powiedział do świętej Faustyny proroctwo:

"Polskę szczególnie umiłowałem, a jeśli posłuszna będzie woli Mojej wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostatnie przyjście Moje."

Wcześniej Matka Boża w Licheniu w 1850 roku powiedziała do Mikołaja Sikatki:

"Ku zdumieniu wszystkich narodów świata - z Polski wyjdzie nadzieja udręczonej ludzkości. Wtedy poruszą się wszystkie serca radością, jakiej nie było przez tysiąc lat (...). Jeśli naród polski się poprawi, będzie pocieszony, ocalony i wywyższony."

W tych dwóch proroctwach Bóg chciał zwrócić uwagę na powtarzające się słowo "jeśli" czyli jako naród mamy do spełnienia zadania aby być tym narodem wybranym. Możesz powiedzieć to nie moja sprawa niech ktoś inny się nawraca, modli i stara się o nasz naród, ja nie mam nawet takich możliwości aby coś zmienić. Bóg spodziewał się, że możesz tak powiedzieć i dlatego chciał aby Ci przypomnieć proroctwo proroka Jeremiasza:

"Słowa te brzmiały: Niech każdy porzuci swoje przewrotne postępowanie, złe uczynki, a będziecie mogli pozostać w ziemi, jaką dał Pan wam i waszym przodkom od dawna i na zawsze." (Jr 25,5)

Od każdego z osobna i wszystkich wspólnie zależy czy będziemy zdobywcami szczególnego wyróżnienia Polski. Przypomnijmy sobie jak nasi przodkowie walczyli o wiarę, o nasz naród i stańmy do niełatwej walki.

"Jeśli nie ja, jeśli nie ty,                   
dziś nie będziemy Jezusa czcić   
Jeśli dziś nasz nie zabrzmi śpiew,
to kamienie wzniosą swój krzyk." 

Kiedy Pan Jezus wjeżdżał do Jerozolimy na osiołku to powiedział jeśli ludzie nie będą Go czcić i uznawać za Króla to kamienie będą wołać. Kamienie docenią wagę chwili, ale Bóg spodziewa się, że bardziej od kamieni zrozumiesz sytuację i nie zamilkniesz.

"Gdy jechał, słali swe płaszcze na drodze. Zbliżał się już do zboczy Góry Oliwnej, kiedy całe mnóstwo uczniów poczęło wielbić radośnie Boga za wszystkie cuda, które widzieli. I wołali głośno: Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pańskie. Pokój w niebie i chwała na wysokościach. Lecz niektórzy faryzeusze spośród tłumu rzekli do Niego: Nauczycielu, zabroń tego swoim uczniom. Odrzekł: Powiadam wam: Jeśli ci umilkną, kamienie wołać będą." (Łk 19,36-40)

Bóg prosił mnie aby Ci przekazać w zaufaniu, że sytuacja jest bardzo ciężka:

Zostało niewiele czasu - "Biada ziemi i morzu - bo zstąpił na was diabeł, pałając wielkim gniewem, świadom, że mało ma czasu."(Ap 12,12)

Przeciwnik przeniknął nasze szeregi i zwodzi naszych wybrańców -  "Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych." (Mt 24,24)

Mamy wielu wrogów - "Wielu bowiem postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego, o których często wam mówiłem, a teraz mówię z płaczem." (Flp 3,18)

Nasyłają na nas szpiegów - "Śledzili Go więc i nasłali na Niego szpiegów. Ci udawali pobożnych i mieli podchwycić Go w mowie, aby Go wydać zwierzchności i władzy namiestnika." (Łk 20,20)

Niektórzy blokują dostęp do królestwa niebieskiego - "Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą." (Mt 23,13)

Są u nas obłudnicy szukający chwały ludzkiej - "Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę." (Mt 6,2)

Część osób uważa, że dobrze robi jak mało co robi - "Znam twoje czyny, że ani zimny, ani gorący nie jesteś. Obyś był zimny albo gorący! A tak, skoro jesteś letni i ani gorący, ani zimny, chcę cię wyrzucić z mych ust." (Ap 3,15-16)

Jeszcze inni zabiegają tylko o własne sprawy: "bo wszyscy szukają własnego pożytku, a nie - Chrystusa Jezusa." (Flp 2,21)

Są też tacy, którzy podają się za uczniów Jezusa, mówią jak to wypełniają Jego wolę, przykazania, dają przykład miłości Boga i bliźniego, jednym słowem podają się za ludzi wierzących, ale w rzeczywistości robią coś innego - "Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy! Ten odpowiedział: Idę, panie!, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział." (Mt 21,28-30)

Zapewne niejednokrotnie spotykałeś takie osoby, które swoim przykładem a raczej jego brakiem odciągnęły Ciebie od Boga. Wiedz, że nie byli to prawdziwi uczniowie, nad czym nasz kochany Bóg Ojciec bardzo ubolewa. Myślał, że będą bronić Jego interesów a tymczasem jeszcze zniechęcili wiele osób i pogorszyli sytuację. Dlatego tym bardziej Bóg chce polegać na Tobie.

Bóg zwraca się do Ciebie z prośbą o pomoc abyś wziął pod uwagę Jego sprawy, swojej Ojczyzny, innych ludzi oraz własne zbawienie:

"Niech każdy ma na oku nie tylko swoje własne sprawy, ale też i drugich! To dążenie niech was ożywia; ono też było w Chrystusie Jezusie. On, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci - i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM - ku chwale Boga Ojca. A przeto, umiłowani moi, skoro zawsze byliście posłuszni, zabiegajcie o własne zbawienie z bojaźnią i drżeniem nie tylko w mojej obecności, lecz jeszcze bardziej teraz, gdy mnie nie ma. Albowiem to Bóg jest w was sprawcą i chcenia, i działania zgodnie z [Jego] wolą. Czyńcie wszystko bez szemrań i powątpiewań, abyście się stali bez zarzutu i bez winy jako nienaganne dzieci Boże pośród narodu zepsutego i przewrotnego. Między nimi jawicie się jako źródła światła w świecie." (Flp 2,4-15)

Bóg liczy na Ciebie, że będziesz walczył o Jego królestwo na Polskiej Ziemi:

"Ty, którego pochwyciłem na krańcach ziemi, powołałem cię z jej stron najdalszych i rzekłem ci: Sługą moim jesteś, wybrałem cię, a nie odrzuciłem." (Iz 41,9)

"walcz, o królestwo Moje w duszach ludzkich, a walcz, jak dziecię królewskie i pamiętaj, że prędko miną dni wygnania, a z nimi i możność zbierania zasług na niebo. Spodziewam się od ciebie, dziecię Moje, wielkiej liczby dusz, które będą przez wieczność całą wysławiać Miłosierdzie Moje." (Dz 1489)

Jan Paweł II do Polaków

Nie lękaj się i bądź odważny podobnie jak mi Bóg pomaga, pomoże Tobie w misji, która została Tobie powierzona:

"On wyciąga [rękę] z wysoka i chwyta mnie, wydobywa mnie z toni ogromnej; Wyrywa mnie od przemożnego nieprzyjaciela, od mocniejszych ode mnie, co mnie nienawidzą. Napadają na mnie w dzień dla mnie złowrogi, lecz Pan jest moją obroną, wyprowadza mnie na miejsce przestronne; ocala, bo mnie miłuje. Pan nagradza moją sprawiedliwość, odpłaca mi według czystości rąk moich. Strzegłem bowiem dróg Pańskich i nie odszedłem od mojego Boga, bo mam przed sobą wszystkie Jego przykazania i nie odrzucam od siebie Jego poleceń, lecz jestem wobec Niego bez skazy i wystrzegam się grzechu. Pan mię nagradza za moją sprawiedliwość, za czystość rąk przed Jego oczyma. Ty jesteś miłościwy dla miłościwego i względem nienagannego działasz nienagannie, względem czystego okazujesz się czystym, wobec przewrotnego jesteś przebiegły. Albowiem Ty wybawiasz naród uniżony a pognębiasz oczy wyniosłe. Bo Ty, Panie, każesz świecić mojej pochodni: Boże mój, oświecasz moje ciemności. Bo z Tobą zdobywam wały, mur przeskakuje dzięki mojemu Bogu. Bóg - Jego droga jest nieskalana, słowo Pana w ogniu wypróbowane; On tarczą dla wszystkich, którzy doń się chronią. Bo któż jest Bogiem prócz Pana? Lub któż jest Skałą prócz Boga naszego? Bóg, co mocą mnie przepasuje i nienaganną czyni moją drogę, On daje moim nogom rączość nóg łani i stawia mnie na wyżynach, On ćwiczy moje ręce do bitwy, a ramiona - do napinania spiżowego łuku. Dajesz mi tarczę Twą dla ocalenia, i wspiera mnie Twoja prawica, a Twoja troskliwość czyni mnie wielkim. Wydłużasz mi kroki na drodze i stopy moje się nie chwieją. Ścigam mych wrogów i dopadam, a nie wracam, póki nie zginą. Starłem ich, nie mogli się podnieść, upadli pod moje stopy. Mocą mnie przepasujesz do bitwy, sprawiasz, że przeciwnicy gną się pode mną, zmuszasz wrogów moich do ucieczki, a wytracasz tych, co mnie nienawidzą." (Ps 18,17-41)

Bóg czeka na twoją odpowiedź: "Teraz zaś dobrze zrobicie, jeżeli na to dacie nam odpowiedź." (1 Mch 12,18)

"Niech cię Pan błogosławi i strzeże.
Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą,
Niech cię obdarzy swą łaską.
Niech zwróci ku tobie oblicze swoje
i niech cię obdarzy pokojem."
(Lb 6,24-26)

Przyjaciel

Ps. Twój kochający Niebieski Ojciec z utęsknieniem czeka na wasze spotkanie, wiele się po Tobie spodziewając...

 


List do Boga

 

I. Drogi Boże piszę chociaż kilka słów,
innym razem napiszę więcej.
Na początek życzę Ci wszystkiego dobrego
i pozdrawiam Cię najgoręcej.
Tak się jakoś złożyło że nie miałam okazji
odpowiedzieć na list coś mi przysłał.
Miałam wiele pracy, miałam wiele nauki,
także piszę dopiero dzisiaj.

Ref. U mnie wszystko jak dawniej
tylko jeden samobójca więcej,
tylko jedna znów rodzina rozbita,
tylko życie pędzi coraz prędzej.
Gdzieś obok rozbił się samolot,
trochę dalej trzęsła się ziemia.
Kiedy patrzę na to wszystko,
z bliska tak jak dziś
zastanawiam się, jak długo
tu jeszcze wytrzymam.

II. Tak w ogóle to przepraszam Cię bardzo
za to, że tak długo milczałem,
lecz dopiero dzisiaj zaczynam doceniać Biblię,
którą mi przysłałeś.
W tym tygodniu odszedł na zawsze przyjaciel,
z którym tak wiele mnie łączyło.
I dopiero od dzisiaj zaczynam rozumieć
czym jest życie i prawdziwa miłość.

Ref: U mnie wszystko jak dawniej,
tylko świat jest mniej kolorowy,
tylko coraz więcej wszędzie strachu,
tylko ludzie coraz bardziej tracą głowy.
Gdzieś obok rozbił się samolot,
trochę dalej trzęsła się ziemia.
Kiedy patrzę na to wszystko,
z bliska tak jak dziś
zastanawiam się, jak długo
tu jeszcze wytrzymam.

III. Daj mi znać jak mogę odwdzięczyć Ci się
Za to wszystko co dla mnie zrobiłeś.
Za zbawienie, za życie, za opiekę, za Biblię
Za Jezusa, którego poświęciłeś.
Myślę, że nie dasz długo czekać na siebie
I, że przyjdziesz po mnie niebawem.
Teraz kończę ten mój krótki list,
Trochę więcej napiszę innym razem.

Ref: U mnie wszystko jak dawniej...
Gdzieś obok rozbił się samolot,
trochę dalej trzęsła się ziemia.
Kiedy patrzę na to wszystko
z bliska tak jak dziś
Mam nadzieję, że długo już chyba nie wytrzymasz...

"List do Boga"

 



Article | by Dr. Radut