Jump to Navigation

Przewodnik i lekarz

Naszym celem drogi jest Niebieska Ojczyzna czyli niebo:

„Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa” (Flp 3,20)

Jednak nie jest łatwo przebyć tą drogę, jest to ciężka przeprawa przez życie, droga do świętości... Dlatego aby dotrzeć szczęśliwie do Niebieskiej Ojczyzny potrzebujemy wsparcia:
- przewodnika, który wskaże nam drogę,
- przyjaciela, który nas pocieszy w trudnych chwilach,
- lekarza, który uleczy nasze rany,
- światła, które nam oświeci nasze ciemności.
I takie wsparcie jest w naszym zasięgu – jest nim Bóg we własnej osobie:

„O Jezu mój, wśród strasznych goryczy i boleści,
Jednak ja czuję, że mnie Twe Boskie Serce pieści,
Jak dobra matka tulisz mnie do swego łona,
I dajesz mi już teraz odczuć to, co kryje zasłona.

O Jezu mój, wśród strasznej pustki wokoło i przerażenia,
Jednak serce moje czuje wzrok Twego spojrzenia,
Którego żadna burza zaćmić mi go nie może?
I dajesz mi wewnętrzną pewność, że mnie bardzo kochasz, o Boże.

O Jezu mój, wśród tak wielkich nędz tego życia,
Ty mi Jezu, świecisz, jak gwiazda i bronisz od rozbicia,
A choć są tak wielkie moje nędze,
Jednak mam ufność wielką w Miłosierdzia Twego potędze.

O Jezu utajony, wśród wielu walk w ostatniej godzinie,
Niech wszechmoc Twej łaski na duszę mą spłynie,
Bym zaraz po skonaniu mogła ujrzeć Ciebie,
Twarzą w twarz, jak wybrani w niebie.

O Jezu mój, wśród wielu niebezpieczeństw wokoło,
Idę przez życie z wesela okrzykiem i dumnie wznoszę czoło,
Bo o Twoje, o Jezu, Serce pełne miłości,
Rozbiją się wszyscy nieprzyjaciele i rozproszą się ciemności.”
(Dz 1479)

„Jezu, źródło życia, uświęcaj mnie. Mocy moja, wzmacniaj, Wodzu mój, walcz za mnie. Jedyne światło mej duszy, oświecaj mnie. Mistrzu mój, prowadź mnie, zdana jestem na Ciebie, jak niemowlę na miłość swej matki. Choćby się wszystko sprzysięgło przeciw mnie i choćby się ziemia usuwała spod stóp moich, jednak jestem spokojna przy Sercu Twoim. Tyś mi zawsze matką najczulszą i przechodzisz wszystkie matki. Ból mój wyśpiewam Ci milczeniem, a ty Jezu mnie zrozumiesz ponad wszelkie wypowiedzenie..." (Dz 1490)

Jezus chce być przyjacielem, pocieszycielem, przewodnikiem duchowym, lekarzem, światłem dla każdego z nas, cały czas o nas pamięta i chce być przy nas na naszej życiowej drodze:

„Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie.” (Iz 49,15)

„Jezus: Mów dziecię, wszystko bez żadnych zastrzeżeń, bo słucha cię Serce miłujące, Serce najlepszego przyjaciela.” (Dz 1486)

„Jezus: Mów do Mnie po prostu, jak przyjaciel z przyjacielem. No, powiedz mi dziecię Moje, co cię wstrzymuje na drodze świętości?” (Dz 1487)

 

Bóg jest najwierniejszym przyjacielem

„O Jezu utajony w Hostii, słodki Mistrzu mój i wierny Przyjacielu, o jak szczęśliwa dusza moja, że mam takiego Przyjaciela, który mi zawsze dotrzymuje swego towarzystwa, nie czuję się samotna, chociaż jestem w odosobnieniu. Jezu Hostio, znamy się - to mi zupełnie wystarcza.” (Dz 877)

"Jak kogo pociesza własna matka, tak Ja was pocieszać będę;" (Iz 66,13)

"Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego." (J 15,13-15)

„Lecz mówię wam, przyjaciołom moim: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic więcej uczynić nie mogą. Pokażę wam, kogo się macie obawiać: bójcie się Tego, który po zabiciu ma moc wtrącić do piekła. Tak, mówię wam: Tego się bójcie! Czyż nie sprzedają pięciu wróbli za dwa asy? A przecież żaden z nich nie jest zapomniany w oczach Bożych. U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.” (Łk 12,4-7)

„I tak wypełniło się Pismo, które mówi: Uwierzył przeto Abraham Bogu i poczytano mu to za sprawiedliwość, i został nazwany przyjacielem Boga.” (Jk 2,23)

„Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije, a oni mówią: Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników. A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny.” (Mt 11,19)

 

Przyjaciela mam co pociesza mnie
Gdy o Jego ramię oprę się
W Nim nadzieję mam uleciał strach
On najbliżej jest zawsze troszczy się

Królów Król z Nami Bóg
Królów Król z Nami Bóg
Jezus x4

Mate.o "Przyjaciela mam"

 

Bóg jest Mistrzem duchowym

"Wielki jest Bóg w swej wszechmocy, któż takim mistrzem jak On?" (Hi 36,22)

"Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą." (Mt 23,10-11)

"W tych chwilach nie miałam kierownika duszy i nie znałam żadnego kierownictwa. Prosiłam Pana i nie dawał mi kierownika. Sam Jezus jest Mistrzem moim od dzieciństwa, aż dotąd. Przeprowadził mnie przez wszystkie puszcze i niebezpieczeństwa, widzę jasno, że tylko Bóg mógł mnie przeprowadzić przez tak wielkie niebezpieczeństwa bez żadnej szkody i bez szwanku, gdzie dusza moja została nietknięta i zawsze zwyciężałam wszelki trudności, które były nie do pojęcia. Wychodziła [...]. Jednak dał mi Pan Jezus kierownika, ale później." (Dz 108)

„Każdą wolną chwilę przepędzam u stóp Boga utajonego. On jest moim Mistrzem, o wszystko się Go pytam, o wszystkim Mu mówię, tu czerpię siłę i światło, tu uczę się wszystkiego, tu mi przychodzą światła, jak postępować z bliźnimi. Od chwili, kiedy wyszłam z nowicjatu, zamknęłam się w Tabernakulum z Jezusem Mistrzem moim. Sam mnie pociągnął w ten ogień żywej miłości, około którego wszystko się skupia.” (Dz 704)

„W tej chwili zapytał mnie Jezus: dziecię Moje, jak ci idą rekolekcje? – Odpowiedziałam: Jezu, przecież Ty wiesz jak mi idą. Tak, wiem, ale Ja chcę usłyszeć z ust i serca twego. O mój Mistrzu, kiedy Ty mnie prowadzisz, to wszystko mi idzie łatwo, i proszę Cię, Panie, nie odstępuj nigdy ode mnie. I powiedział Jezus: tak, zawsze będę przy tobie, jeżeli zawsze będziesz dzieckiem małym i nie lękaj się niczego, jak byłem tu twoim początkiem, tak też będę twoim końcem. Nie polegaj na stworzeniach, chociażby w rzeczy najmniejszej, bo to mi się nie podoba. Ja sam chce być w duszy twojej. Dam ci umocnienie w duszy i światło i dowiesz się z ust zastępcy Mojego, ze Ja jestem w tobie, a niepokój rozwieje się jak mgła przed promieniem słońca.” (Dz 295)

 

Oświeć me serce
Twe słowa dają życie wieczne
Pokaż, co jest zakryte przede mną

Twoje prawo miłości jest doskonałe
Świadectwo Twego Ducha uczy mnie mądrości
Twe nakazy radują moje serce
Blask Krzyża Twego olśniewa me oczy

Usłyszałem Panie Twe wezwanie
I pragnę pójść Twoją drogą
Kto jednak widzi swoje błędy?
Oczyść mnie z błędów ukrytych przede mną

Błagam Cię Panie, uchroń mnie od pychy
By nie panowała nade mną
Wtedy będę bezpieczny
Modlić się będę moją słabością

Wspólnota Miłości Ukrzyżowanej "Oświeć me serce"

 

Bóg jest przewodnikiem każdej duszy

„Oby mi Bóg dał słowo odpowiednie do myśli i myślenie godne tego, co mi dano! On jest bowiem i przewodnikiem Mądrości, i tym, który mędrcom nadaje kierunek. W ręku Jego i my, i nasze słowa, roztropność wszelka i umiejętność działania.” (Mdr 7,15-16)

„Albowiem tak mówi Pan Bóg: Oto Ja sam będę szukał moich owiec i będę miał o nie pieczę. Jak pasterz dokonuje przeglądu swojej trzody, wtedy gdy znajdzie się wśród rozproszonych owiec, tak Ja dokonam przeglądu moich owiec i uwolnię je ze wszystkich miejsc, dokąd się rozproszyły w dni ciemne i mroczne. (..) Ja sam będę pasł moje owce i Ja sam będę je układał na legowisko - wyrocznia Pana Boga. Zagubioną odszukam, zabłąkaną sprowadzę z powrotem, skaleczoną opatrzę, chorą umocnię, a tłustą i mocną będę ochraniał. Będę pasł sprawiedliwie.” (Ez 34,11-12;15-16)

"Jednego mam tylko Przewodnika, przed którym się zwierzam ze wszystkiego, a Nim jest Jezus – Eucharystia, a w zastępstwie Jego – spowiednik.” (Dz 504)

„Jednak pomimo wszystkiego dusza moja była w mękach i udręczeniach nie do wypowiedzenia. Naśladowałam ślepego, która ufa przewodnikowi i trzyma się silnie jego ręki i nie odstępowałam ani na chwile od posłuszeństwa, które było mi deską ratunku w próbie ognistej.” (Dz 68)

„Odprawisz trzy dni rekolekcji przed przyjściem Ducha Świętego. Ja Sam ci będę przewodniczył. Nie będziesz się trzymać żadnych praw obowiązujących w rekolekcjach, ani używać książek do rozmyślania. Twoją rzeczą jest wsłuchiwać się w słowa Moje. Na czytanie duchowne przeczytasz jeden rozdział Ewangelii św. Jana…” (Dz 1709)

 

/Weź moje życie Panie mój,
czyń ze mną to co chcesz. /x2

1. To Ty sam odnalazłeś mnie
Przystroiłeś w białe szaty
W Swej miłości przygarnąłeś mnie
nowe życie zakwitło w mej duszy.

2. Twa prawica stale wspiera mnie
Wiem nie jestem nigdy sam
Nie, nie pozwól bym zostawił Cię
Ale szedł gdzie podążasz Ty

Fioretti "Weź moje życie"

 

Bóg jest obrońcą

„Oczy Pana są nad tymi, którzy Go miłują - tarcza potężna i podpora silna, ochrona przed gorącym wichrem i osłona przed żarem południa, zabezpieczenie przed potknięciem się i pomoc w upadku. Podnosi On duszę i oświeca oczy, daje zdrowie, życie i błogosławieństwo.” (Syr 34,16-17)

„Kto przebywa w pieczy Najwyższego i w cieniu Wszechmocnego mieszka, mówi do Pana: Ucieczko moja i Twierdzo, mój Boże, któremu ufam. Bo On sam cię wyzwoli z sideł myśliwego i od zgubnego słowa. Okryje cię swymi piórami i schronisz się pod Jego skrzydła: Jego wierność to puklerz i tarcza. W nocy nie ulękniesz się strachu ani za dnia - lecącej strzały, ani zarazy, co idzie w mroku, ni moru, co niszczy w południe. Choć tysiąc padnie u twego boku, a dziesięć tysięcy po twojej prawicy: ciebie to nie spotka. Ty ujrzysz na własne oczy: będziesz widział odpłatę daną grzesznikom. Albowiem Pan jest twoją ucieczką, jako obrońcę wziąłeś sobie Najwyższego. Niedola nie przystąpi do ciebie, a cios nie spotka twojego namiotu, bo swoim aniołom dał rozkaz o tobie, aby cię strzegli na wszystkich twych drogach. Na rękach będą cię nosili, abyś nie uraził swej stopy o kamień. Będziesz stąpał po wężach i żmijach, a lwa i smoka będziesz mógł podeptać. Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie; osłonię go, bo uznał moje imię. Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham i będę z nim w utrapieniu, wyzwolę go i sławą obdarzę. Nasycę go długim życiem i ukażę mu moje zbawienie.” (Ps 91,1-16)

„Czuję, że broni mnie jakaś moc i osłania przeciwko pociskom nieprzyjaciela. Strzeże mnie i broni, czuję to nadto dobrze, jestem osłonięta, jakby cieniem Jego skrzydeł.” (Dz 1799)

 

Ref: Strzały lecącej za dnia
Ani strachu nocnego się nie boję,
Moim obrońcą jest Pan
Jego wierność mą tarczą i pokojem

1. On piórami swymi znów okryje Cię
Pod skrzydłami Jego znajdziesz swe schronienie
Bezpieczny dom zbawienny cień
On Aniołom rozkaz dał aby strzegli Cię co dnia
aby strzegli Cię co dnia
Już nie spotka Ciebie zła przygoda

2.Kiedy w jednej chwili ginie ludzi tłum
Gdy na Twoich oczach zdarza się tragedia
Ty wiesz, że śmierć nie dotknie Ciebie
on Aniołom rozkaz dał
By na rękach nieśli mnie
Już o kamień swej nogi nie zranię

Wszechmocy Boże,
jesteś moją twierdzą, moją ucieczką
Ja ufam Tobie
Pod skrzydłami Twymi jest najbezpieczniej
Wszechmocy Boże, ufam Tobie
Wiem, że nie zawiodę się!

Nie zawiodę się..
Już o kamień nogi swej nie zranię

Boże! Wierzę! W Ciebie!
wierzę w Ciebie Panie Boże!
Boże! Wierzę! Tobie!
Tobie wierzę Panie!
Boże! Wierzę! w Ciebie!
O Jezu, tylko Tyś jest godzien chwały!
Boże! Tyś moją twierdzą!
Wierzę! Moją ucieczką!
Tobie! A-a-a Alleluja!

TGD "Strzała"

 

Bóg jest lekarzem

„Z nastaniem wieczora przyprowadzono Mu wielu opętanych. On słowem wypędził złe duchy i wszystkich chorych uzdrowił. Tak oto spełniło się słowo proroka Izajasza: On wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby.” (Mt 8,16-17)

"Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami? On, usłyszawszy to, rzekł: Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników." (Mt 9,11-13)

„Jeszcze dziś poszłam do Pana na króciutką wizytę, nim się położyłam. Zatonął duch mój w Nim, jako w jedynym skarbie swoim, odpoczęło chwilę serce moje przy Sercu Oblubieńca mojego. Otrzymałam światło, jak postępować z otoczeniem i wróciłam do swej samotni. Lekarz otoczył mnie swoją opieką, widzę wkoło siebie serca życzliwe.” (Dz 801)

„Lepiej te rzecz wyrażę tymi słowami, że spowiednik to lekarz duszy, wiec, jak lekarz nie znając choroby może dać stosowne lekarstwo? – Nigdy. – Bo albo nie będzie wywierać żadnego skutku pożądanego, albo da za silne, gdzie powiększy chorobę, a czasami, – co nie daj boże – może nastąpić śmierć, ponieważ za silne jest lekarstwo. Mówię to z doświadczenia, że w pewnych wypadkach wprost sam Pan mnie powstrzymywał.” (Dz 112)

 

Rabbuni, zlituj się
Rabbuni, przejrzeć chcę
Ja słyszę, że przechodzisz
Rabbuni, uzdrów mnie, a pójdę Twa droga!

Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną
Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną

Patrz zrywa z siebie płaszcz
Odkrywam rany me
Ty Panie wszystko wiesz
Jezu, ulituj się, Rabbuni, abym przejrzał!

Wspólnota Miłości Ukrzyżowanej "Jezusie, Synu Dawida"

 

Bóg jest światłem

„Twoje słowo jest lampą dla moich stóp i światłem na mojej ścieżce.” (Ps 119,105)

"Bo Ty, Panie, każesz świecić mojej pochodni: Boże mój, oświecasz moje ciemności." (Ps 18,29)

„Cnota bez roztropności nie jest cnotą. Często powinniśmy się modlić do Ducha Świętego o tę łaskę roztropności. Na roztropność składa się: rozwaga, rozumne zastanowienie się i mężne postanowienie. Zawsze ostateczna decyzja należy do nas. My musimy decydować, możemy i powinniśmy zasięgać rady i szukać światła...” (Dz 1106)

„Rzekł do mnie Jezus: - Córko Moja, czy nie masz, jakich trudności w tych rekolekcjach? - Odpowiedziałam, że nie mam. Umysł mój jest w tych rekolekcjach, jak błyskawica. Z wielką łatwością przenikam wszystkie tajemnice wiary, Mistrzu i Wodzu mój; pod promieniem Twego światła wszelka ciemność ustępuje z umysłu mojego.” (Dz 1772)

Światło pokazuje jak postępować aby nie zbłądzić

„Kiedy w początku swego życia zakonnego, zaraz po nowicjacie, zaczęłam ćwiczyć się szczególnie - w pokorze, a więc nie wystarczyły mi same upokorzenia, które Bóg dopuszczał na mnie, ale sama ich szukałam i w nadmiernej gorliwości przedstawiłam się nieraz przełożonym taką, jaką w rzeczywistości nie byłam i o takich nędzach pojęcia nawet nie miałam. Jednak po niedługim czasie, Jezus dał mi poznać, że pokora jest tylko prawdą. Od tej chwili zmieniłam swe zapatrywanie idąc wiernie za światłem Jezusa. Poznałam, że jeżeli dusza jest z Jezusem, On jej nie pozwoli błądzić.” (Dz 1503)

Światło daje pokój serca

"Po Komunii świętej usłyszałam te słowa: - wiedz o tym, córko Moja, że w jednej chwili mogę ci dać wszystko, co ci potrzebne do spełnienia dzieła tego. Po tych słowach dziwne światło pozostaje w duszy mojej, a wszystkie żądania Boże, wydają mi się tak proste, że nawet małe dziecko by je spełniło." (Dz 1153)

Światło poznania woli Boga

„W tych rekolekcjach dał mi Pan światło głębszego poznania woli swojej i zarazem całkowitego zdania się na tę świętą wolę Boga. To światło utwierdziło mnie w głębokim spokoju, dając mi zrozumienie, że niczego lękać się nie powinnam, prócz grzechu, Cokolwiek na mnie Bóg dopuści, przyjmuję z całkowitym poddaniem się Jego świętej woli. Gdziekolwiek mnie postawi, będę się starała wiernie spełnić Jego świętą wolę i wszelkie upodobania Jego, o ile tylko będzie w mej mocy. Chociażby ta wola Boża, była dla mnie, - jak wola Ojca Niebieskiego, względem Swego Syna modlącego się w Ogrodzie Oliwnym - ciężka i twarda. Otóż spostrzegłam, że jeżeli wola Ojca Niebieskiego w ten sposób pełni się w najmilszym Synu Jego, to właśnie w ten sposób spełniać się będzie i w nas cierpienia, prześladowania, zniewagi, hańba - przez to wszystko upadania się dusza moja do Jezusa. A im większe cierpienia, tym spostrzegam, że upodabniam się do Jezusa, to jest najpewniejsza droga. Gdyby inna droga była lepszą, wskazałby mi ją Jezus. Cierpienia wcale nie odbierają mi spokoju, tak z drugiej strony, choć cieszę się głębokim spokojem, to jednak ten głęboki spokój, nie zaciera mi wrażenia cierpień. Choć twarz mam nieraz pochyloną ku ziemi i łzy płyną obficie, to jednak w tej samej chwili dusza moja napawa się głębokim spokojem i szczęściem...” (Dz 1394)

Światło Boże daje wewnętrzne pouczenie

"Są w życiu chwile i momenty poznania zewnętrznego, czyli światła Boże, gdzie jest dusza pouczona wewnętrznie o takich rzeczach, których ani nie wyczytała w żadnych książkach, ani ją nikt o tym nie pouczył z ludzi. Są ta chwile wewnętrznych poznań, których Bóg sam udziela duszy. Są to wielkie tajemnice... Często otrzymuję światła i poznanie wewnętrznego życia Boga i wewnętrzne usposobienie Boże i to mnie napełnia niewypowiedzianą ufnością i radością, której pomieścić w sobie nie mogę, pragnę się rozpłynąć cała w nim..." (Dz 1102)

Światło poznania Boga

"Bóg napełnił duszę moją światłem wewnętrznym głębszego poznania Go, jako najwyższego dobra i piękna. Poznałam jak bardzo mnie Bóg miłuje. Przedwieczna jest miłość Jego ku mnie. Było to w czasie nieszporów – w prostych słowach, które płynęły z serca, złożyłam Bogu ślub wieczystej czystości. Od tej chwili czułam większą zażyłość z Bogiem, Oblubieńcem swoim. Od tej chwili uczyniłam celkę w sercu moim, gdzie zawsze przestawałam z Jezusem." (Dz 15-16)

Światło – błysk zbliżający do Boga

„W początku Bóg daje się poznać, jako świętość, sprawiedliwość, dobroć, – czyli miłosierdzie. Dusza nie raz to wszystko poznaje, ale szczególnie w błyskach, czyli zbliżeniach się do Boga. I nie trwa to długo, bo nie zniosłaby by tego światła. W czasie modlitwy dusza doznaje tego światła, który uniemożliwia duszy dotychczasową modlitwę. Może się silić jak chce i zmuszać do dawniejszej modlitwy, będzie to wszystko daremne, staje się absolutnie niemożliwością w dalszym ciągu tak się modlić, jak przed tym otrzymaniem tego światła. Światło to, które dotknęło duszy jest w niej żywe i nic ani go zagłuszyć, ani przyćmić nie może. Ten błysk poznania Boga pociąga jej duszę i rozpala miłością ku Niemu. Ale ten sam błysk równocześnie daje duszy poznać, czym ona jest i całe swe wnętrze widzi w wyższym świetle i powstaje przerażona i zatrwożona. Jednak nie pozostaje w tym zatrwożeniu, ale zaczyna się oczyszczać i upokarzać przed Panem, a światła te są silniejsze i częstsze, im dusza więcej się krystalizuje, tym światła te są przenikliwsze. Jednak, jeżeli dusza wiernie i mężnie odpowiedziała tym pierwszym łaskom, Bóg dusze napełnia swymi pociechami, udziela jej się w sposób odczuwalny. Dusza wchodzi chwilami jakby w zażyłość z Bogiem i cieszy się niezmiernie; myśli, że już osiągnęła przeznaczony stopień doskonałości, bo błędy i wady są w niej uśpione, a ona myśli, że już ich nie ma. Nic jej się trudnym nie wydaje, na wszystko jest gotowa. Zaczyna się pogrążać w Bogu i kosztować rozkoszy Bożych. Jest niesiona przez łaskę, a nie zdaje sobie z tego wcale sprawy, z tego, że może przyjść czas próby i doświadczenia. I rzeczywiście stan ten nie trwa długo. Przyjdą chwile inne, ale musze wspomnieć, że dusza wierniej odpowiada łasce Bożej, jeżeli ma światłego spowiednika i przed którym zwierza mu się ze wszystkiego.” (Dz 95)

 

Jezu tyś jest światłością mej duszy
Niech ciemność ma nie przemawia do mnie już
Jezu tyś jest światłością mej duszy
Daj mi moc przyjąć dziś miłość Twą

"Jezu, Tyś jest światłością mej duszy" - śpiew z kanonu Taize

 

„Jezu, wzorze mój najdoskonalszy, wpatrzona w Ciebie pójdę przez życie Twymi śladami dostosowując naturę do łaski, według Twej najświętszej woli i światła, które mi oświeca moją duszę, ufna całkowicie w Twoją pomoc.” (Dz 1351)



Article | by Dr. Radut